Skip to main content

historia

Artykuły z działu "Historia"

Obrona Płocka w 1920 roku w malarstwie.

Posted in
Autor: 
bobola

Przed 90-ciu laty, 18 sierpnia 1920 r. podobnie jak dzisiaj była to środa. W ten dzień i następny Płock bronił się przed przeważającymi siłami armii czerwonej, która mimo przegranej bitwy o Warszawę zachowała jeszcze na tyle zdolności bojowej, by myśleć o zdobyciu przepraw mostowych na Wiśle i próbować zaatakować tyły wojsk polskich.

Płock w owych dniach nie miał dostatecznej obrony, siły polskie, które składały z żołnierzy, ale także pospolitego ruszenia mieszkańców płocka, harcerzy i harcerek, były znacznie słabsze od atakujących kozaków kubańskich. Mimo heroicznej postawy obrońców, bolszewicy po południu w środę wdarli się do miasta, tutaj broniono się na barykadach i w budynkach. Zacięte walki trwały do południa w czwartek, gdy po przbyciu odsieczy podhalańczyków zza Wisły, konnica Gay-Chana wycofała się ze splondrowanego i zniszczonego Płocka.

Bohaterska obrona Płocka przed nawałą bolszewicką spotkała się z uznaniem a postawa harcerzy była porównywana z Orlętami Lwowskimi, nic więc dziwnego, że miasto zostało odznaczone Kawalerskim Krzyżem Walecznych.

Polscy Tatarzy.

Posted in
Autor: 
trobal
Polscy Tatarzy.

1. Jeżeli przez to żadnych przymowisk, cośmy zgrzeszyli przed majestatem Króla Jego Mości i całą Rzecząpospolitą, mieć nie będziemy.
2. W wierze i nabożeństwie naszem jeżeli żadnej przeszkody mieć nie będziemy; także meczety na gruntach swoich jeżeli wolno stawiać będzie.
3. Sądy kryminalne jeżeli tak, jako szlachcie, sądzone będą: także w sprawach, świadectwach jeżeli równy będzie Tatarzyn szlachcicowi.
4. Także głowy zabitego Tatarzyna w Statucie położone będą, jeżeli Król Jego Mość i cała Rzeczpospolita zniosą i jako szlachcie położą.

Parafia ewangelicka w Sierpcu

Posted in
Autor: 
Thomas
Parafia ewangelicka w Sierpcu

Sierpc na przestrzeni wieków był miastem czterech kultur. Stanowili je: katolicy, Żydzi, prawosławni oraz ewangelicy. O dwóch ostatnich zachowało się niewiele historycznych źródeł. Wiele z faktów ich życia należy się tylko domyślać. Postanowiłem odtworzyć dzieje ewangelików na terenie ziemi sierpeckiej od ich przybycia na przełomie XVII i XVIII wieku, do exodusu w latach 40-tych ubiegłego stulecia.

Rodzina Górnickich cz. 3/3

Posted in
Autor: 
Hanna z Porembińskich Wróblewska

Michalina Górnicka ur. w 1882 r., jedyne dziecko Konstancji z Głowackich i Juliana Górnickich, babcia Mita, "babcia z biblioteki" jak mówicie, Wasza pra-prababcia.

 

Owczarnia w nocy 4/5 maja 1944 roku.

Posted in
Autor: 
trobal
Pomnik w Owczarni.

Pisanie o wydarzeniach w Owczarni bardzo utrudnia wciąż żywy konflikt polityczny. W jego wyniku powstają wciąż różne interpretacje wydarzeń, wciąż wskazuje się innych winnych. Dział Śledczy IPN uznał, że nie była to zbrodnia przeciwko ludzkości więc uległa przedawnieniu i taką odpowiedź otrzymał ostatni żyjący żołnierz AK biorący udział w tym wydarzeniu najczęściej nazywanym "mordem w Owczarni".

The Kampinos Group

Posted in
Autor: 
Ezy.Ryder
The Kampinos Group

I'd like to get you all more acquainted with the history of the Kampinos Group - the biggest partisan group formation acting on the Masovian territory and having fought the biggest partisan battle during the II World War.
I'm surprised by the fact that the Kampinos Group activity is almost forgotten, and even in Wikipedia one will find only a couple of words on this topic.

The beginning of the underground in the Kampinos forest started after the defeat in the September Campaign.
The population of the villages lying on the territory of the Kampinos forest witnessed the unequal struggle of the Polish soldiers with the German invaders.

Generał Piotr Bontemps

Posted in
Autor: 
adiutant
Pamięci generała Piotra Bontemps zmarłego dnia 20 sierpnia 1840 roku

"Przywrócenie społeczeństwu pamięci o Generale Piotrze Bontemps, wraz z uporządkowaniem i należytym upamiętnieniem miejsca Jego wiecznego spoczynku"

W moim rodzinnym Płocku, w dzielnicy, w której mieszkam znajduje się mogiła z 1840 roku, pochowany został w niej żołnierz Wielkiej Armii. Nazywał się Pierre Charles Francois Bontemps, był francuzem, pułkownikiem artylerii armii francuskiej, a następnie polskiej armii Xięstwa Warszawskiego, do której przeszedł w randze generała, po osobistej prośbie Ks. Józefa Poniatowskiego do Cesarza Napoleona Bonaparte.

Rodzina Górnickich cz. 2/3

Posted in
Autor: 
Hanna z Porembińskich Wróblewska

Chcę Wam podać parę liczb, które w pewien sposób charakteryzują ro­dzinę. Ograniczam się do trzech pokoleń - Waszych pra-pradziadków,  pra­dziadków i dziadków. Wśród członków tych trzech pokoleń było 9 lekarzy, 5 pedagogów,  3 prawników,  4 filologów - polonistów,  łacinników i germa­nistów,  4 osoby obdarzone były zdolnościami artystycznymi (malarstwo). Jak widzicie przeważały zainteresowania przyrodnicze i humanistyczne. Natomiast nie było nikogo o zdolnościach technicznych, nie było żadnego inżyniera. Ponadto było 2 księży katolickich, 2 zakonnice oraz 3 oficerów w służbie czynnej w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Swą postawę patriotyczną przodkowie Wasi potwierdzali biorąc udział w walkach o wolność Polski. Walczyli w powstaniu 1863 r., w I wojnie światowej, w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. W pierwszym miesiącu II wojny światowej we wrześniu 1939 r. 5 oficerów z naszej rodziny w szeregach wojska polskiego walczyło z najeźdźcą niemieckim. 7 września 1939 r. zginęła od niemieckiej bomby Jadwiga ze Szmelczyńskich Waszyńska, która w działaniach wojennych towarzyszyła swojemu mężowi kapitanowi Antoniemu Waszyńskiemu. Po klęsce wrześniowej trzech oficerów dostało się do nie­woli sowieckiej. Byli jeńcami Starobielska i wiosną 1940 r. zostali za­mordowani przez NKWD: Tadeusz Porembiński - mój ojciec, Jerzy Szmelczyński - mój wuj i Tadeusz Ziemiński - kuzyn z linii Głowackich. W czasie niemieckiej okupacji 8 członków rodziny, między nimi i ja, należało do ruchu oporu, byli żołnierzami podziemnej Armii Krajowej i walczyli w Po­wstaniu Warszawkim 1944 r. Nikt z nich nie zginął. Jedynie Wasz dziadek Fred Wróblewski był ciężko ranny. Nie był wtedy jeszcze członkiem naszej rodziny, bo został mym mężem kilka miesięcy później.

Dom przedpogrzebowy w Sierpcu (nieistniejący).

Posted in
Autor: 
Thomas

Do 2008 roku w Sierpcu, na nieco zapomnianym i odosobnionym kirkucie przy ul. Władysława Jagiełły w Sierpcu, znajdował się unikatowy w skali kraju, drewniany dom przedpogrzebowy. Zbudowany w 1928 roku wraz z innymi, niezachowanymi dziś budynkami, stanowił miejsce ostatniego pożegnania zmarłych, żydowskich mieszkańców miasta. W "Księdze Pamięci Gminy Sierpc" znajdujemy:

"Zaułek ten prowadził na cmentarz żydowski. Tędy odprowadzano zmarłych w ich ostatnią drogę. W Sierpcu nie używano wózka. Ciała leżały na noszach, a nosze na plecach odprowadzających. Było przyjęte, że odprowadzający nie wracali z cmentarza tą samą drogą, którą przyszli [...]. W Sierpcu były dwa żydowskie cmentarze: stary i nowy, jeden przy drugim. Na starym leżeli w wiecznym spokoju poprzedni rabini Sierpca i paru ważnych cadyków [...]. Funkcję stróża na cmentarzu przed wojną pełnił Żyd, którego zwano Chaskiel'tie [...] mieszkał w małym domku koło cmentarza, przeznaczonym dla stróża".

Grupa Kampinos

Posted in
Autor: 
Ezy.Ryder
Grupa Kampinos

Początki konspiracji w Kampinosie rozpoczęły się już po klęsce Kampanii Wrześniowej. Mieszkańcy puszczańskich wsi byli świadkami nierównej walki polskich żołnierzy z niemieckim okupantem. Resztki rozbitych pod Bzurą wojsk przedzierały się przez puszczę, by stanąć w obronie Warszawy. Wielu jednak nie dotarło, częste niemieckie zasadzki oraz lotnictwo dziesiątkowały - i tak już rozbite - oddziały.

Jednym z wartych uwagi epizodów tych dni była szarża Ułanów Jazłowieckich pod Wólką Węglową, którą tak oto opisał korespondent wojenny:

"Nagle bohaterski zespół kawalerzystów w sile około paruset koni wyłonił się w galopie z zarośli. Nacierali oni, mając w środku rozwinięty sztandar... Wszystkie niemieckie karabiny maszynowe umilkły, a tylko działa strzelały. Ich ogień stworzył zaporę ogniową na przestrzeni 300 metrów przed liniami niemieckimi. Polscy kawalerzyści nacierali całym pędem, jak na średniowiecznych obrazach! Na czele wszystkich galopował dowódca z podniesioną szablą. Widać było, jak malała odległość pomiędzy grupą polskich kawalerzystów, a ścianą niemieckiego ognia. Szaleństwem było kontynuować tę szarżę na spotkanie śmierci. A jednak Polacy przeszli".

Subskrybuje zawartość