Mogiła w Trzepowie odnowiona

Autor: 

Piotr Majsterek Jarzyński
Mogiła w Trzepowie odnowiona

Wojna z bolszewicką Rosją pozostawiła w Płocku i okolicach szereg pamiątek, o które należy zadbać. Przez wzgląd na poniesione ofiary, wyrządzone przez najeźdźców krzywdy i znaczenie zwycięstwa dla odradzającej się Polski - walczącej o swój niepodległy byt, granice i tożsamość – każda mogiła mieszcząca szczątki bohaterów winna być oczkiem w głowie lokalnej społeczności.












Działania wojenne związane z obroną Płocka to nie tylko często wspominane barykady na starówce, ale również krwawa walka do której doszło na północnych przedpolach Płocka czyli w Trzepowie. Ciężkie walki o Trzepowo toczył w dniach 17 i 18 pamiętnego sierpnia między innymi batalion zapasowy 6 pułku piechoty legionów. Na cmentarzu parafialnym znajdują się tuż obok siebie dwa obiekty nawiązujące do owych wydarzeń. Pierwszy to wysoki, symboliczny cokół ze stosowną, pamiątkową tablicą:

Ś. P.
POLEGLI W OBRONIE OJCZYZNY
ODPIERAJĄC z GRANIC POLSKI
NAWAŁĘ BOLSZEWICKĄ w 1918 – 1920 r.

ŚWITALSKI FRANCISZEK
STAWICKI JÓZEF
z TRZEPOWA
KU CZCI BOHATEROM
NA PAMIĄTKĘ DZIESIĘCIOLECIA
POŚWIĘCAJĄ TĘ TABLICĘ
RODACY 19. X. 1930r.

Drugi z pomników, którym właśnie zajęliśmy się, to faktyczne miejsce pochówku 13 żołnierzy – najprawdopodobniej ułanów pułku jazdy tatarskiej. Tutaj inskrypcja nie podaje ich danych personalnych:

Pomnik odzyskał godny wygląd



Ś. P.
TRZYNASTU
BOHATEROM
POLEGŁYM
w WALKACH o WOLNOŚĆ
OJCZYZNY
w 1920R
MŁODZIEŻ STRZELECKA
z TRZEPOWA





Zimowe odwiedziny cmentarnej mogiły i obraz tam zastany skłoniły nas do podjęcia działań zabezpieczających. Zczerniały piaskowcowy pomnik porośnięty mchem nad niewysokim zarośniętym kurhanem nie wyglądał zbyt dobrze. Oględziny których dokonaliśmy przed podjęciem prac wykazały niestety znaczne zniszczenia w strukturze elementów pomnika, spowodowane wieloletnimi zaniedbaniami. Wierzchnia warstwa skruszała smagana mrozem i wiatrem, pojawiły się ubytki zauważalne w postaci nierówności i dziur na gładkich zapewne niegdyś powierzchniach. Największe szkody wyrządził montaż, prawdopodobnie stosunkowo nie dawny, stalowego krzyża, który ktoś na przekór rozsądkowi postanowił przykręcić do piaskowcowego staruszka, wcześniej wiercąc w nim i zabijając tęgie śruby. Woda która następnie wnikała w puste przestrzenie w dziurach, podczas mrozów zwiększając objętość rozsadzała kamień. Stąd liczne spękania i pokaźny ubytek u podstawy krzyża.

Wiosną zaczęliśmy od porządków i czyszczenia pomnikaNowego koloru nabrał płotek okalający mogiłę

Trzeba było poczekać aż pierwsze wiosenne promienie słońca osuszą kamień i pozwolą przystąpić do pracy. Najpierw pozbyliśmy się porostów, starliśmy warstwę czarnego pyłu pokrywającą pomnik aby po wielokrotnym myciu doczekać się gładkiego, czystego i jasnego przebłysku właściwego temu rodzajowi kamienia. Po wysuszeniu w letnim już słońcu przyszedł czas na zabezpieczenie cokołu, płyty i krzyża specjalnym preparatem, który sprawi, że kamień nie będzie nasiąkał wodą. Utrudni to życie porostom i zabezpieczy przed wietrzeniem i pękaniem mrozowym. Nowej malatury doczekały się litery inskrypcji. Teraz wyraźny napis da się odczytać nawet zmęczonym okiem. Metalowy płotek okalający mogiłę również otrzymał nowy kolor. Warto było poświęcić kilka popołudniowych godzin kilku zaledwie ochotników, by miejsce Narodowej Pamięci odzyskało należny wygląd.

Czasochłonne czyszczenie detali pomnikaPo wielokrotnym płukaniu z piaskowca dobyliśmy dawna gładkość

To jednak nie koniec naszych działań w Trzepowie. Do bieżącego utrzymania nagrobka i jego otoczenia, strzyżenia trawy i uprzątania śmieci postaramy się zachęcić młodzież ze szkoły w Trzepowie. Przydałyby się nowe ładne nasadzenia. W przyszłości trzeba będzie pomyśleć o wymianie płotka na bardziej estetyczny i o przestawieniu z frontu mogiły lastrykowej tablicy, postawionej kilka lat temu na betonowym fundamencie. Psuje ona ekspozycję stojąc zupełnie nie dopasowana do wiekowego pomnika zasłaniając go.

Jeszcze ubiegłej zimy brudny, zarośnięty pomnik wołał o "remont"Efekty odnowienia tablicy

Wszystkie prace przeprowadziliśmy w oparciu o środki własne. Koszty wyniosły podobnie jak podczas poprzednich akcji około 100zł i jest to kwota zupełnie wystarczająca na zabezpieczenie nie jednego podobnego pomnika. Mam nadzieję, że naszymi działaniami zachęcimy czytelników do przyłączenia się do kolejnych akcji, bo na nadmiar rąk do pracy niestety liczyć od dawna nie możemy. Dziękuję również „wszystkim” dwojgu zaangażowanym uczestnikom:  Ani Kowalskiej i Julkowi Miecznikowskiemu, a także za wsparcie techniczne od Tomka Kowalskiego – poświęciliście kilka chwil cennego czasu a efekt naszych prac będzie widoczny przez lata.

Więcej o naszej amatorskiej renowacji w odpowiednim temacie na forum.