Wszyscy Święci

Kilka dni poświęconych pamięci tych, którzy odeszli z tego świata sprzyja również refleksji na temat nie tylko zmarłych ale i poległych czy choćby zamordowanych: żołnierzach, patriotach, obrońcach ojczyzny.

Z tego powodu, odwiedziliśmy w przeddzień pierwszego listopada miejsca pamięci, które jako TRADYTOR otaczamy w ostatnim czasie szczególną opieką. Choć skład naszej grupy wypadowej usilnie nie chce się powiększać, to nawet w grupie 4 niezawodnych zwiadowców warto jest pokonać kilkanaście kilometrów, i postawić symboliczne świeczki na grobach związanych z tragiczną historią XX w. W wyprawie uczestniczyli: HETMAN, Majsterek, Sławko i UBOOT.

Nie sposób zapomnieć o dwóch zbiorowych mogiłach ofiar niemieckiego terroru, zlokalizowanych w lesie tuż opodal Łącka. Ku naszemu pozytywnemu zaskoczeniu, ilość zapalonych zniczy świadczy o niesłabnącym zainteresowaniu mieszkańców, koncentrującym się dziś na pierwszym patriotycznym obowiązku pamięci o poległych. Z radością obserwowaliśmy kolejne grupy osób przybywających w chwili zadumy pochylić się nad miejscem egzekucji z 1940 roku.

 

Ta sama, miła niespodzianka cieszy oczy przy mogile w głębi lasu, którą tak jak poprzednią, odnawialiśmy w zeszłym roku. Kolejne znicze są wyrazem pamięci o naszych rodakach, którzy Polskość, tak bardzo znienawidzoną przez Niemców, przypłacili swoim życiem. Odwiedzając kolejne groby rozsiane po lesie, mogliśmy więc przekonać się, że nasze renowacyjne działania odniosły zamierzony skutek. Również grób rosyjskiego żołnierza w Nowych Rumunkach, odnaleziony niedawno przez HETMANA, doczekał się odnotowania w świadomości lokalnej zbiorowości. Również tam, po naszym skatalogowaniu, oznaczeniu na mapie i uporządkowaniu pojawiają się na znak pamięci kwiaty i znicze. Cieszy niesłabnące zaangażowanie Leśników z Łącka, którzy zdążyli nas uprzedzić i na każdej mogile umieścili stosowny znak pamięci.

 

Kolejnym miejscem odwiedzonym tego dnia był cmentarz z Pierwszej Wojny Światowej w Gąbinie, na temat którego już tak wiele zostało u nas napisane. (Położenie cmentarza na mapie) Niestety tam wciąż panuje błoga niepamięć, a przecież przekornie, mimo że jest to cmentarz z wojny „nie naszej”, (bo takie określenie bywa nierzadko używane w kontekście wielkiej wojny), to prawdopodobnie spoczywa tam więcej Polaków niż na nie jednym w pełni "naszym" oznakowanym, wojennym cmentarzu. Możemy się tego jedynie domyślać, znając przymusowy charakter wcielania do niemieckiego wojska obywateli podbijanego królestwa, ale przecież i Prus.

Tak czy inaczej, otrzymaliśmy kolejną wskazówkę, dotyczącą zaśmieconego doszczętnie skrawka lasu. (Sporządzony przez nas plan do pobrania) Starszy Pan opowiedział, że w czasach jego młodości (lata `50), istniało wiele zachowanych, murowanych pomników nagrobnych, po których dziś nie ma już śladu. Na prowokacyjny pomysł wpadł HETMAN. Chcąc uczynić sprawę jasną, nie zważając na bardzo przejęty tą sprawą samorząd i inne szanowne instytucje, postanowił oznaczyć wszystkie groby małymi, drewnianymi krzyżykami. Pomogliśmy mu w tym, w ramach chyba protestu przeciw bierności gapiów podziwiających nasze poczynania, a przybywających tu w celu zostawienia samochodu (na cmentarzu z resztą). Szybko okazało się że krzyżyków zabrakło, ale i tak ich widok, w naszej nadziei, skłania do odpowiedniej refleksji.

 

Na zakończenie odwołam się do reakcji Mazowieckiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie z delegaturą w Płocku, na nasze na cmentarzu w Gąbinie inwentaryzacyjne działania. W piśmie, które urzędnicy od nas otrzymali, daliśmy jasno do zrozumienia:

(…) że staraniami członków stowarzyszenia, przy wsparciu technicznym pracowni geodezyjnej GEOEXPRES, reprezentowanej przez mgr inż. Sławomira Wiśniewskiego, dokonano rozpoznania cmentarza z okresu I Wojny Światowej w Gąbinie. Obiekt, mimo oczywistego przeznaczenia, nie widnieje w ewidencji, nie jest także stosownie oznakowany. Kilkukrotne odwiedziny miejsca pochówku pozwoliły wyznaczyć orientacyjny zasięg cmentarza oraz oszacować liczbę spoczywających żołnierzy.

(…)

Wyznaczenie dokładnej powierzchni zajętej przez groby i mogiły zbiorowe jest problematyczne, ze względu na zniszczenie części cmentarza stanowiącej dziś parking.

(…)

Ze względu na znaczne trudności w ustaleniu przestrzennego rozmieszczenia grobów i mogił, dane o ich ilości są jedynie orientacyjne. Postępująca dewastacja i zaśmiecenie cmentarza doprowadzi niebawem do całkowitego jego zatarcia.

 (…)

Cmentarz wymaga natychmiastowych działań, jeśli ma być zachowany chociaż w formie symbolicznej.

Otrzymaliśmy w zamian dokument honorujący nasze ustalenia (za co serdecznie dziękujemy), a kończący się stosowną, ciekawą bądź co bądź puentą:

(…)

W Państwa wystąpieniu nie ma sprecyzowanych żądań, czego oczekujecie od naszego urzędu. W przypadku doprecyzowania oczekiwań w miarę możliwości i kompetencji będziemy mogli dalej zająć się ochroną prawną tego miejsca.

Korzystając ze świątecznej okazji, podpowiemy jedynie, że treść naszego listu, wraz z umiejętnością połączenia zawartych w nim faktów i spostrzeżeń, okraszona znajomością aspektów prawnych, co jest przecież znakomitą domeną urzędu, daje pewne wskazówki co do dalszego postępowania w sprawie dewastowanego cmentarza. Ot zagadka.

Jeśli zainteresowała Cię sprawa cmentarza, lub jeśli tak jak nas cieszy Cię odkrywanie lokalnej historii i przypominanie o niej, zapraszamy na forum. Dołącz do nas.