Mogiła na nowo odkryta

Autor: 

Hetman

W Polsce są tysiące masowych mogił z czasów drugiej wojny światowej - ile? Nikt nie jest w stanie zliczyć. Ziemia co jakiś czas odsłania swe tajemnice: zarówno masowe mogiły jak i odosobnione groby naszych rodaków; pomordowanych przez niemieckich czy rosyjskich zbrodniarzy.   Jednym z miejsc uświęconych niewinną polską krwią jest mogiła w lesie nieopodal Łącka, gdzie Niemcy dokonali zbiorowej egzekucji na ludności cywilnej. Na pomniku upamiętniającym to wydarzenie jest tablica a na niej napis:  

43 Ofiarom Barbarzyństwa Hitlerowskiego w Listopadzie i Grudniu 1939 roku.  

Jest mało znany fakt, że podczas egzekucji próbowały zbiec trzy osoby i dlatego obok głównego pomnika postawione są trzy krzyże, tam gdzie przerażonych zbiegów dopadły niemieckie kule. Do miejsca kaźni, od głównej drogi (DK60) w kierunku Łącka prowadzi ku wschodowi leśny dukt. Trzeba pokonać ok. 0,5km  aby znaleźć leśny pomnik. Ci pomordowani są bezimienni. Co mogli czuć gdy byli prowadzeni do lasu przez Niemców? Co słyszeli w ostatniej chwili? - szczęk zamka karabinu? Co widzieli? - błysk z lufy? Przestraszone ptaki wznosząc się gubiły pióra. Minęło wiele lat. Już mech pokrył leśne mogiły i belki krzyży. Ptaki powróciły do swych gniazd. Nadszedł nowy czas. W ubiegłą sobotę grupa członków Stowarzyszenia Tradytor w składzie: Uboot, Hetman, Majsterek i Sławko odwiedziła zapomnianą mogiłę. Zapaliliśmy świece, na pomniku upamiętniającym mord położyliśmy pasyjkę, różaniec, krzyżyk. Na drewnianych krzyżach przybiliśmy odlewy z ukrzyżowanym Chrystusem na symbol ofiary, jaką ponieśli Ci niewinni ludzie. Opuszczając miejsce zbrodni, złożyliśmy deklarację że latem Tradytor odnowi krzyże na mogiłach i zadba o to miejsce, bo historie mamy jedną a ona na zawsze pozostanie w sercach naszych.