Gostynińskie macewy odnalezione!

W Gostyninie znajdowały się dwa cmentarze żydowskie. Jeden był przy synagodze, w okolicach zabudowań po starym dworcu i mleczarni; natomiast drugi (tzw. nowy) w pobliżu drogi wiodącej do Kutna, pomiędzy ulicami Gościnna i Wspólna, obok Zakładowej.Podczas II wojny światowej Niemcy rozebrali synagogę, utworzyli getto, w którym przebywało ok. 3,5 tys. Żydów z Gostynina i Gąbina, a także zniszczyli kirkut. Z obiegowej informacji wynika, iż macewami brukowano chodniki, a po wojnie ślad po nich zaginął… aż do jesiennego poranka 2010 roku. Tego właśnie dnia, jeden z mieszkańców, Jan Żuchowski podczas zbierania grzybów w okolicznym lesie, natrafił na mały fragment tablicy nagrobnej z napisami.Informacja o tym wydarzeniu dotarła do Radosława Rękawieckiego i Piotra Głowackiego z gostynińskiej placówki Stowarzyszenia TRADYTOR. Pogoda nie była sprzyjająca do przeprowadzenia wizji lokalnej, więc cała akcja odbyła się dopiero po jesienno-zimowym okresie, w dniu 2 kwietnia 2011 roku. W toku przeprowadzonych prac stwierdziliśmy, iż na wskazanym obszarze znajdują się setki, jak nie tysiące kawałków macew. Jest to, więc bez wątpienia ewenement, gdyż od czasu zniszczenia kirkutu gostynińskiego nie natrafiono na ślady wskazujące na ich zeskładowanie.Rozbite macewy wykorzystano do utwardzenia leśnej drogi, która prowadziła do wybudowanych przez okupanta wojskowych garaży. Po wojnie teren ten był wielokrotnie utwardzany żwirem, gruzem, odpadami kamieniarskimi i skamieniałym cementem. Być może część tego gruzu pochodzi z rozebranego przez Niemców, w latach 1941-42, kościoła pw. św. Marcina. Dopiero podczas wycinki, kiedy ciężki sprzęt do wywozu drzewa skierowano na leśne dróżki, a rozjeżdżona nawierzchnia ukazała fragmenty warstw położonych tam w latach wojennych. Najmniejsze kawałki macew, nierzadko z fragmentami napisów, znajdują się na powierzchni, bądź tuż pod powierzchnią. Piaskowiec, z jakich są zbudowane, jest charakterystyczny i odróżnia się od pozostałych elementów, z których wykonano drogę. Prawdopodobnie w najgłębszej warstwie znajdują się większe kawałki stel, co potwierdza fakt, iż taki jeden większy kawałek tablicy nagrobnej udało się wyjąć spod powierzchni drogi.Do niedawna na nowym kirkucie znajdowało się dzikie boisko, obecnie jest to łąka. Odnalezienie gostynińskich macew jest zatem doskonałą okazją do upamiętnienia żydowskich mieszkańców miasta poprzez wybudowanie tam monumentu i wmurowanie fragmentów tablic nagrobnych. Tym bardziej, iż w tym roku mija 70. rocznica likwidacji getta i deportacji gostynińskich Żydów. Takie obchody odbyły się już w Płocku i Bodzanowie, więc dlaczego Gostynin nie miałby przypomnieć o tragicznych losach przedwojennych mieszkańców miasta?