Artykuły

Legendy o bohaterach „Trędowatej” Heleny Mniszkówny

Jest taka książka, romans z wyższych sfer przełomu XIX i XX wieku, którą śmiało możemy nazwać polskim bestsellerem wszechczasów. Książka nosi tytuł „Trędowata” i  napisała ją w bardzo młodym wieku (ok. 19lat) Helena Mniszek. Powieść po raz pierwszy została wydana w 1909 roku, a do 1938 miała już prawdopodobnie 16 wznowień. Przed wojną była także 2 razy ekranizowana, a powojenne pokolenia  na pewno pamiętają świetny film z 1976 roku, w reżyserii Jerzego Hoffmana, z życiowymi rolami Elżbiety Starosteckiej i Leszka Teleszyńskiego, a także niezapomnianym walcem, skomponowanym przez Wojciecha Killara.

Autor: 

Adam Dariusz Kotkiewicz

„Powiedz moim synom, że umarłem za ojczyznę” – Adam Bojanowski (1900-1944).

Urodził się 18 czerwca 1900 roku w Niszczycach pow. płocki z ojca Bolesława i matki Zofii z Wolińskich. Pochodził z mazowieckiej linii Bojanowskich h. Junosza, wywodzącej się z Bojanowa koło Raciąża. Jego dziadek Kazimierz był powstańcem styczniowym. Dzieciństwo spędził w Draminie, w majątku dzierżawionym przez ojca. W 1908 roku ojciec zmarł, a wychowaniem jego a także rodzeństwa zajęła się matka z pomocą siostry Heleny. Ukończył płockie gimnazjum, późniejszą Jagiellonkę. W 1920 roku podjął pracę nauczyciela w Krajkowie, a od 1923 roku nauczał w Komuninie. Później pracował jeszcze w szkole w Giżynie. Przed wojną (od 1933 r.) wraz z żoną Marią, poślubioną w 1932 roku, zostali nauczycielami szkoły w Kodłutowie, a on dyrektorem tejże placówki. Miał wielkie zasługi w budowie nowej szkoły, która została oddana do użytku w 1938 roku, wcześniej nauka odbywała się w drewnianym, dwuizbowym budynku. Przedwojenni uczniowie z sentymentem wspominają małżeństwo Bojanowskich np. moja babcia Krystyna Bojarska.

Autor: 

Adam Dariusz Kotkiewicz

Figurka w Kodłutowie

Jadąc od strony Raciąża, po prawej stronie przed wsią Kodłutowo, spotykamy niepozorną figurkę kamienną zwieńczoną krzyżem. Jednak napis na tabliczce pod krzyżem mówi nam o ciekawym wydarzeniu z życia nieodległej wsi Kodłutowo. Chodzi o ugodę w sprawie serwitutów czyli prawa chłopów-włościan do korzystania z dworskich lasów. Prawo dotyczyło poboru określonej ilości drewna na budulec, opał i ogrodzenia oraz wypasu bydła, koni i owiec w tychże lasach.Sprawy serwitutowe były często nieuregulowane do końca i bardzo często dochodziło do konfliktów (długoletnie procesy sądowe, częste najazdy włościan na lasy itp.). W tym przypadku można mówić o dość rzadko spotykanej ugodzie.Doszło do niej 27 II (8 III) 1881 roku w majątku Kodłutowo, należącym do Jana Kowalewskiego i 10 włościanami: Blochem, Cegielskim, Gawlińskim, Graczykiem, Kanigowskim, Kostrzewskim, Leonarskim, Łabajewskim, Rutkowskim i Szerszeniewskim. Każdy z nich otrzymał po 4 morgi (tj. 2,24 ha ziemi), 2,5 ara łąk z pastwiskami (tj. 1,4 ha), 33 ary (tj.

Autor: 

Jerzy Borowski

Akcja Urzędu Bezpieczeństwa w Gutkowie 26 grudnia 1946 roku

Ryngarf por. Franciszka Majeskiego „Słonego”.

Pod koniec grudnia 1946 roku mieszkańcy małej wioski Gutkowo (8km na północ od Raciąża) usłyszeli strzały. Przeraziło ich to, bo chociaż niedawno zakończyła się wojna, to w cichej i spokojnej wiosce raczej nic szczególnego przez ten czas się nie działo. Owszem, Niemcy zabrali ze wsi i później zamordowali w obozach (za jakże „ogromne przestępstwa” - nielegalny ubój i pędzenie bimbru) Linkiewicza, Asztemborskiego i Telesfora Piotra Langowskiego, ale zrobili to raczej cicho i bez strzałów. Już po wojnie zostali zamordowani w Gutkowie Pawlińscy – ojciec i syn, prawdopodobnie za kolaborację z Niemcami. Wszyscy mieszkańcy zaczęli się martwić, co się dzieje; w końcu nadeszły informacje. Okazało się, że UB wsparte przez KBW w sile około 150 ludzi (przeciwko kilku partyzantom!) otoczyło zabudowania Władysława Adamskiego, gdzie, w wykopanym schronie, ukrywali się partyzanci. Zabito dowódcę oddziału partyzanckiego - Albina Kocięckiego – o pseudonimach „Orzeł”, „Groźny” oraz dwóch jego ludzi (Atlas Podziemia Niepodległościowego podaje razem z dowódcą 4 osoby, jeden z nich to Błaszczak, ale chyba były to 3).

Autor: 

Adam Dariusz Kotkiewicz

Ludzie i pasje - Andrzej Kania

Jest jednym z nielicznych artystów-rzemieślników kultywujących rodzinne tradycje kowalstwa na ziemi płockiej. Uczestnik wielu ogólnopolskich spotkań i warsztatów kowalskich m.in. w Ropczycach i w Gniewie.

W duszy artysta, rzeźbiarz, niespokojny duch...

Zapewne każdy z nas posiada jakiś swój emocjonalny stosunek do otaczającej przyrody. Jeden postrzega w niej piękno i świętość życia otoczonego harmonią, zaś drugi jako dodatek widzi w niej tylko korzyści, które wypływają z jej kupna (ziemi), dla bezwzględnego wzbogacania się. Jakie w tym względzie są Pana odczucia?

Autor: 

Slawko Gajewski

Strony