Artykuły

100 Bunkrów

100 Bunkrów

 Po 2 latach poszukiwań, kilometrach przebytych pieszo przez leśne ostępy, nadszedł dla nas dzień symboliczny.  Nierzadko w deszczu, pośród leśnej gęstwiny, dały się odnajdywać całkiem przypadkiem, lub wg przybliżonych namiarów.  Nieraz wyglądały spod śniegu, nieraz trzeba się było do nich dosłownie dokopać. Setka bunkrów wokół Płocka. To dużo?

Autor: 

Majsterek

Kępa Ośnicka- zapomniana wyspa

Kępa Ośnica to wyspa o powierzchni prawie 400 hektarów ( wraz z 226 ha wód płynących). 77 ha należy do prywatnego właściciela, a 316 ha (wraz z wodami płynącymi), do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Pozostałe 6 ha dróg należy do gminy Słupno . Jej wymiary to ok. 2,5 km długości i blisko 1 km szerokości. Przez wiele lat, całość funkcjonowała jako dwie wyspy- Ośnicka oraz Tokarska. Prawdopodobnie od samego początku był to jeden grunt, który ze względu na wysoki stan Wisły podzielił się na dwie, niezależne kępy. Zresztą podział ten przez wiele lat rodził same kłopoty, ze względu na fakt, że każda z kęp, należała do różnych gmin, część osób traktowało ją jaką jedną całość nazywając ją Kępą Ośnicką, inni zaś dzieli je na dwie części.

Autor: 

UBOOT

Echa wojny powracają

Mimo upływy kilkudziesięciu lat w miejscach bitew można znaleźć różne przedmioty.
Podczas prac poszukiwawczych do filmu ,,Echa wojny powracają" członek Stowarzyszenia Tradytor, który posługuje się nickiem Hetman znalazł zakopane przedmioty osobiste żołnierzy,z pola bitwy 1939 r w okolicach Płock. Przedmiotami tymi były:
Papierośnica,dwa medaliki,krzyżyk,moneta 50 gr, moneta 10 gr, guziki od munduru polskiego, guziki od munduru niemieckiego, łuski od karabinu mauser, dwie łyżki z platery.
Na jednej z łyżek jest wyryty napis: BANT.F a z drugiej strony cyfra 19. Okazało się że jest to łyżka żołnierza polskiego, który jest pochowany w zbiorowej mogile na Radziwiu jego nazwisko to Bant Ferdynand, kapral.

Autor: 

Hetman

Krochmalnia w Cieślnie

Budowę rozpoczęto w marcu 1912 roku, a 1 września tego samego roku została oddana do użytku. Była to jedna z dwóch krochmalni w kraju. Powstała ona staraniem dziedziców tych i okolicznych  ziem Zygmunta Cieślińskiego, rodziny Rościszewskich i rodziny Świętochowskich.

Autor: 

Arkadiusz Kozanecki

Źródło świętego Rocha

Nie trzeba jechać do Sierpca czy Żurawina, aby poczuć moc  uzdrawiającej wody. W mojej gminie, we wsi Stara Biała, również znajduje się takie niezwykłe miejsce, nazywane przez okolicznych mieszkańców Źródłem św. Rocha. Wspomniany zdrój usytuowany jest na posesji pana Grzegorza Mielczarek. Początek historii cudownych uleczeń, sięga co najmniej XIX wieku. Po okolicy rozeszła się wieść, iż na małym pagórku, nieopodal rzeki Wierzbica, wybija woda, która swoją mocą uzdrawia chorych oraz strzeże ludzi i zwierzęta, przed wszelką zarazą. Mieszkańcy tłumnie zaczęli odwiedzać wzgórze, prosząc o łaski i zdrowie, zarówno dla siebie, jak i swojego inwentarza. Jak głosi legenda, ówczesny właściciel terenu, wielce poirytowany faktem, iż jego pole, na którym  znajduje się źródło, jest wiecznie niszczone przez przybywających pielgrzymów, postanowił zasypać zdrój. Podczas pracy zaczął tracić wzrok, najpierw na lewe, a następnie na prawe oko.

Autor: 

Michał "UBOOT" Umiński

Strony