Artykuły

Płowce - bitwa nierozstrzygnięta

Wawrzyniec Gościmski, Bitwa pod Płowcami, 1953.

Wyznaczenie przez PTTK Włocławek pieszego szlaku turystycznego pod nazwą „Szlak bitwy pod Płowcami” stanowi wystarczający powód do tego, aby udać się w te tereny i pooddychać historią. Szlak rozpoczyna się przy dworcu autobusowym w Radziejowie, prowadzi wokół najważniejszych zabytków tego miasta, następnie przez Pruchnowo, Opatowice-Kolonię i Stary Radziejów doprowadza do wsi Płowce, z kolei przez Kolonię Witowo i Samszyce kieruje się do miejscowości Osięciny, gdzie kończy swój bieg na głównym placu (rynku).

Autor: 

Zbyszekg9

Wędrówki wśród jezior - Pojezierze Brodnickie

rz. Skarlanka - Pojezierze Brodnickie

Mimo że nie można tam dojechać tak jak nakazywałby rozsądek, że daleko, że na dojazd potrzebny długi czas... to bardzo warto. 
Miło jest bowiem podziwiać teren nieprzekształcony a tak w różnorodność bogaty. Spacerować nad jeziorami, tropiąc i strzelając aparatem do różnorodnej zwierzyny, odpoczywać na polanach, nasłuchując bacznie odgłosów boru.
Jeśli chodzi o Pojezierze Brodnickie to jest to mezoregion w obrębie większej jednostki, o nazwie bardziej obrazowej: Pojezierze Chełmińsko - Dobrzyńskie. Kraina 100 jezior, małe Mazury. Ale trzeba zaznaczyć, że kraina ta oddalona od Płocka tylko o 100 km, pozostaje dla turysty trudno dostępna. Stało się tak za sprawą dewastacji linii kolejowej Płock - Brodnica, zupełnie nieczynnej dla podróżnych na północ od Sierpca.

Autor: 

Piotr Jarzyński

Wśród złotych pagórków Dobrzyńskiego Pojezierza

Godzina 3 pod ranem to zdecydowanie za późno na rozpoczęcie spaceru. Zaraz robi się jasno, słońce szybko wznosi się ponad horyzont i robi się ciepło. Jednak zapas dnia jaki daje nawet tak późny start pozwala dobrze wykorzystać dzień. Wyprawa którą udało się wczoraj odbyć 07.07, była zbyt długa jak na dzień z temperaturą dochodzącą do 40 stopni. Ale jednak, udało się przemaszerować 45km, po wybitnie malowniczej części pojezierza dobrzyńskiego. W wyprawie uczestniczyła czwórka wytrawnych piechurów: Ania, Arek, Zbyszek no i ja. Razem zrobiliśmy pewnie tyle zdjęć, że nie starczyłoby w swoim czasie klisz we wszystkich sklepach w Płocku, żeby je naświetlić. Podziwialiśmy geniusz autora krajobrazu, znaleźliśmy aż dwa zapomniane cmentarze, szukaliśmy też skutecznie śladów dawnych młynów. Zapraszam do przejrzenia poniższej relacji, oraz dalszego jej ciągu zamieszczonego na forum.

Autor: 

Majsterek, Andzia

Śladami Jagiełło

Lasy lidzbarskie

Trzecia nad ranem o tej porze roku to już ciepły poranek, choć zazwyczaj przesypiany, nie tym razem... Ania, Zbyszek, Arek, Piotrek wybrali się do leżącego niedaleko, koło Żuromina – Lubowidza. Jest godzina 4.30, prostujemy nogi i od razu ruszamy, przed nami planowane 60 km. Na miły początek idziemy przez piękny las, między drzewami przebijają się promienie porannego słońca. Pogoda idealna, drzewa soczyście zielone. Wypatrujemy zwierzaków, a Zbyszek urozmaica wędrówkę legendami o wsiach, które będziemy niebawem mijać. Z opowiadań wynika, że przez każdą dróżkę, jezioro, czy wieś przechodził sam Władysław Jagiełło. W sumie nasz szlak można by nazwać „śladami Jagiełło” .Tylko że dziś naszym celem, zamiast Grunwaldu jest Lidzbark. Szybko docieramy do wsi Zieluń. Odwiedzamy miejsca pamięci, kościół. Ruszamy dalej do wsi Bryńsk. Nazwa pochodząca od słowa „bagna”(?), podobno rycerze, wracając z bitwy pod Grunwaldem, po bezcelowym przepłynięciu jeziora, powpadali w bagna i potopili się w nich.  Dzieje Lidzbarka dokładnie oddają zmienność losów ziem dzisiejszej północno-wschodniej Polski.  Tutaj zaczyna się rubież mazurska, tu graniczyły krzyżackie a później i pruskie terytoria.

Autor: 

andzia

Pierwsza wojna i cmentarz w Gąbinie

W ramach prac pomiarowych na cmentarzu założono stosowną osnowę, która posłuży w późniejszym czasie szczegółowej inwentaryzacji poszczególnych grobów. Teren jest w tej chwili w znacznej mierze zarośnięty i nie sposób wykryć pośród leśnego podszytu wszystkich "śladów historii". Materiał z inwentaryzacji będzie dostępny na naszej stronie po opracowaniu wyników pomiarów. Potrzebna będzie jednak wizja terenowa na jesieni, gdy las odsłoni skrywane, zatarte prawie mogiły.

Szczególne podziękowania należą się inż. Sławomirowi Wiśniewskiemu reprezentującemu pracownię GEOEXPRES, który zapewnił geodezyjne zaplecze dla naszej niepełnej jeszcze inwentaryzacji. Za podtrzymywanie świadomości historycznej wśród lokalnej społeczności Gąbiana, należy pochwalić również Jakuba Ziółkowskiego - redaktora witryny Teraz Gąbin. Opublikowane zdjęcia są wykonane właśnie przez tego autora.

Strony