Nasze święto

Autor: 

Piotr Jarzyński

Odradzała się ze zgliszczy wielkiej wojny, w bólach nowego wersalskiego nieładu, rozrywana wojną w której Polacy mieli dopiero wypisać szablą na politycznej mapie Europy słowo "Polska". Nie stało się to do końca w listopadzie roku 1918. Dopiero zwycięskie powstanie i odparcie bolszewików, krew przelewana od Wielkopolski po naddnieprzańskie stepy, zapał walczących o wolność – to przywołało ducha narodu. I stało się. Na przekór czerwonej zarazie i pruskim zakusom ziściło się niemożliwe. Naród którego miało nie być przywrócił swe państwo i zdołał je utrzymać w warunkach skrajnie niesprzyjających. Rodziła się Polska na przekór dawnym zdrajcom, tym co godzili się na niebyt w imię własnych interesów. Dla wielu dotychczasowych lojalistów niepodległość była zaskoczeniem nie miłym. Idea narodowa budziła się na szczęście już nie tylko wśród pionierów niepodległości, piechurów legionowych brygad, ale także w sercach mieszkańców polskich już miast, miasteczek i najmniejszych wiosek. Oto gdzie dotąd zarządzono cesarstwa i królestwa stawała Polska i Polacy, dumni i radośni własną ojczyzną.

11 listopada świętujemy największe z radosnych świąt – największe zwycięstwo jakie odniósł nasz naród mimo dziejowego rozbicia i międzyludzkich podziałów. Najtrudniej było pogodzić wiele pomysłów na Polskę – i to nie udało się do dziś. Mimo to udało się pogodzić ludziom zmuszanym przed chwilą strzelać do siebie nawzajem, udało się wskrzesić ducha wspólnoty i obronić go. Życzymy więc tym, w których sercach brzmią jeszcze echa legionowych marszy, i tym których Polska dziś rozczarowuje, aby choć w dniu największego święta odłożyć spory i waśnie podsycane przez wrogów naszej państwowości i wspólnie dziękować bohaterom i odtwórcom Polski. Niech na żołnierskich grobach zapłoną znowu znicze, niech wasz ubiór przyozdobi dumna i radosna biało-czerwona flaga. Idźcie na leśne mogiły i cmentarne kwatery wspomnieć o tych którzy na przestrzeni wieków wierzyli w Polskę i Polsce swe życie oddali. Niech wam towarzyszy radosna pieśń Pierwszej Brygady, wszak pogoda zapowiada się piękna. Niech żyje Polska!