Wędrówki wśród jezior - Pojezierze Brodnickie

rz. Skarlanka - Pojezierze Brodnickie

Autor: 

Piotr Jarzyński

Mimo że nie można tam dojechać tak jak nakazywałby rozsądek, że daleko, że na dojazd potrzebny długi czas... to bardzo warto. 
Miło jest bowiem podziwiać teren nieprzekształcony a tak w różnorodność bogaty. Spacerować nad jeziorami, tropiąc i strzelając aparatem do różnorodnej zwierzyny, odpoczywać na polanach, nasłuchując bacznie odgłosów boru.
Jeśli chodzi o Pojezierze Brodnickie to jest to mezoregion w obrębie większej jednostki, o nazwie bardziej obrazowej: Pojezierze Chełmińsko - Dobrzyńskie. Kraina 100 jezior, małe Mazury. Ale trzeba zaznaczyć, że kraina ta oddalona od Płocka tylko o 100 km, pozostaje dla turysty trudno dostępna. Stało się tak za sprawą dewastacji linii kolejowej Płock - Brodnica, zupełnie nieczynnej dla podróżnych na północ od Sierpca.

Obszar "peregrynacji" zawęziliśmy do Brodnickiego Parku Krajobrazowego - terenów położonych w bezpośrednim, północnym sąsiedztwie Brodnicy. Samo miasto trzeba było szybko opuścić, bo zatłoczone i zakorkowane raczej turystów odstrasza. Na szczęście trwa budowa obwodnicy. Niebieskim szlakiem ruszyliśmy nad jez. Niskie Brodno, gdzie przywitała nas, niedaleko młyna, cała rodzina sympatycznych łabędzi. Nie było o czym z nimi pogadać, zajęte one bardzo posiłkiem.

jez. Czartek

Tutejsze bory obfitują w potężne okazy sosen, poprzetykane jedynie gdzieniegdzie brzozowym zagajnikiem, dają znać że to już bardziej północ niż centrum Polski. Malownicze są bardzo, szczególnie kiedy każą niby prostą drogą iść raz w górę raz w dół, i tak ciągle, powtarzając przy tym bieg brzegów doliny, przerysowując i okalając mniejsze i całkiem pokaźne parowy wiodące stróżki spływające z przyległych polan. Wędrówkę o tej przedjesiennej porze roku urozmaicają mieszkańcy lasu, zakrzątani w swych obowiązkach, zajęci zbieraniem zapasów kosztem mniejszej ostrożności, właściwej o innej porze roku. Pozwala to na lepsze ujęcia, szczególnie wiewiórek i dzięciołów.

Z lasu wychodzimy pod osadą Lisa Młyn, do której schodzimy krętym wąwozem, aby zapoznać się z mielącym jeszcze 70 lat temu młynem na kanale łączącym jez. Wysokie i Niskie Brodno. Mamy tam też okazję by spojrzeć na jezioro, i całą dolinę z dołu. Mimo że zboża już zniknęły z pól, to dzięki brązowemu zabarwieniu gliniastych pagórków, widok jest bardziej kolorowy. Wracamy na niebieski szlak, który prowadzi do dawnego folwarku Anielewo, całkiem ładnie zachowanego, kontrastującego tylko z nowymi, bunkrowatymi domami, wyrastającymi tu jak grzyby po deszczu.

jez. Czartek

Ciąg dalszy i więcej fotografii na forum.