„Powiedz moim synom, że umarłem za ojczyznę” – Adam Bojanowski (1900-1944).

Autor: 

Adam Dariusz Kotkiewicz

Urodził się 18 czerwca 1900 roku w Niszczycach pow. płocki z ojca Bolesława i matki Zofii z Wolińskich. Pochodził z mazowieckiej linii Bojanowskich h. Junosza, wywodzącej się z Bojanowa koło Raciąża. Jego dziadek Kazimierz był powstańcem styczniowym. Dzieciństwo spędził w Draminie, w majątku dzierżawionym przez ojca. W 1908 roku ojciec zmarł, a wychowaniem jego a także rodzeństwa zajęła się matka z pomocą siostry Heleny. Ukończył płockie gimnazjum, późniejszą Jagiellonkę. W 1920 roku podjął pracę nauczyciela w Krajkowie, a od 1923 roku nauczał w Komuninie. Później pracował jeszcze w szkole w Giżynie. Przed wojną (od 1933 r.) wraz z żoną Marią, poślubioną w 1932 roku, zostali nauczycielami szkoły w Kodłutowie, a on dyrektorem tejże placówki. Miał wielkie zasługi w budowie nowej szkoły, która została oddana do użytku w 1938 roku, wcześniej nauka odbywała się w drewnianym, dwuizbowym budynku. Przedwojenni uczniowie z sentymentem wspominają małżeństwo Bojanowskich np. moja babcia Krystyna Bojarska.

Po wkroczeniu Niemców wziął udział w obronie Warszawy, a później został osadzony w obozie jenieckim, z którego został zwolniony. Osiadł z rodziną w Dreglinie. Tam pracował na roli, chcąc w ten sposób ukryć swój faktyczny zawód nauczyciela. Jego patriotyzm nie pozwolił mu przyglądać się bezczynnie niemieckiej okupacji. Został konspiratorem, dowódcą jednego z dwóch plutonów kadrowych Polskiej Organizacji Zbrojnej, później ZWZ-AK w gminie Unieck (pseudonim Stary), drugim plutonem dowodził plut. 8pal w Płocku Henryk Malanowski. Aresztowany przez Niemców, został zamordowany (powieszony) 1 lub 2 lipca 1944 roku w płockim więzieniu. Przeczuwając, że idzie na śmierć, gdy Niemcy wezwali go na kolejne przesłuchanie, wypowiedział do swojego współtowarzysza Piotrowskiego takie słowa: Powiedz moim synom, że umarłem za ojczyznę. Jest pochowany na cmentarzu w płockim Radziwiu.

Każdy z powojennych absolwentów kodłutowskiej podstawówki ma na pewno w pamięci tablicę pamiątkową znajdującą się w szkole, poświęconą Adamowi Bojanowskiemu. Napis na tej tablicy brzmi: Adam Bojanowski kierownik tej szkoły ur. 18-VI-1900 r. Zginął z rąk wroga 1-VII-1944. Niech świeci przykładem przyszłym pokoleniom. Granitowa tablica została zamontowana z inicjatywy środowiska nauczycielskiego w 1946 roku. Zawsze palił się przed nią znicz i leżały kwiaty, a przy okazji ważniejszych uroczystości uczniowie pełnili wartę honorową.

Z inicjatywy nauczycieli, uczniów i komitetu rodzicielskiego 1 czerwca 2000 roku, szkoła przyjęła imię Adama Bojanowskiego. Dokonano tego w 100 rocznicę urodzin patrona, przy okazji wmurowano tablicę marmurową z jego wizerunkiem. Wcześniej, 30 listopada 1999 roku, z inicjatywy ówczesnej dyrektor Pani Teresy Koszeli, została zorganizowana Wieczornica, na którą zaproszono córkę i syna patrona – Barbarę i Kajetana. Trzeci z rodzeństwa brat – Janusz – zmarł w 1991 roku, natomiast matka Maria w 1995 roku.

Tablica pamiątkowa zamontowana w Szkole Podstawowej w Kodłutowie w 1946r.

Dzieci ze Szkoły Podstawowej w Kodłutowie na grobie swojego patrona w Radziwiu. Z lewej strony Pani Teresa Koszela – polonistka, ówczesny dyrektor szkoły.

Zdjęcie z 6 sierpnia 2011r.

Źródła:
Mnie ta szkoła … od innych bliższa (gazetka szkolna) , redakcja, opracowanie i druk: B. Sołdańska, I. Zalewska – absolwentki szkoły, Kodłutowo, luty/marzec 2000.
A.Papierowski, J. Stefański, Płocczanie znani i nieznani, Tom I, Płock 2002, Tom II (w tomie II biogram jest rozszerzony), Płock 2007.
S. Pietras, POZ Polska Organizacja Zbrojna. Siew – Racławice – POZ – AK, Warszawa 1996.