Chasydyzm (XVIII w. do dziś)

Autor: 

trobal

Chasydyzm pojawił się jako następca dwóch ruchów mesjanistycznych: sabataizmu i frankizmu. Z nich dwóch większą rolę odegrał sabataizm. Oparty ma mistyce żydowskiej (kabale) zapowiadał odkupienie i co za tym idzie koniec wygnania. Datą przełomową miał być rok 1666. Idee sabataistów skłoniły wielu ludzi do sprzedania majątków i oczekiwania na sygnał wyruszenia do odtworzonego królestwa żydowskiego. Przywódca tego ruchu sam siebie obwołał Mesjaszem. Jego przejście na islam wraz z najbliższymi współwyznawcami zakończyła popularność ruchu. Jednak nauki zapowiadające koniec praw Tory zrodziły ferment. Na zachodzie Europy dało to impuls do pojawienia się ruchów oświeceniowych co z kolei zaowocowało zreformowaniem judaizmu. Na wschodzie Europy nadal popularnością cieszyła się mistyka i z nią związane były pojawiające się od czasu do czasu nowe "szkoły".

Jedną z nich stał się chasydyzm nazywany czasami chasydyzmem polskim w odróżnieniu od średniowiecznego chasydyzmu niemieckiego i chasydyzmu starożytnego. Twórcą chasydyzmu "polskiego" był urodzony na Podolu Izrael ben Elizer (1700 - 1760) bardziej znany pod nazwiskiem Baal Szem Tow (Pan Dobrego Imienia). Pochodził z ubogiej rodziny. Przez jakiś czas był służącym w synagodze oraz nauczycielem pomocniczym. Po kilkuletniej samotnej medytacji przeżył objawienie, po którym stał się cudotwórcą i uzdrowicielem. Rozpoczął wędrówkę i wygłaszał kazania. W ten sposób zdobył pierwszych zwolenników. Nie zamierzając reformować religii chciał wprowadzić zmiany w wewnętrznym nastawieniu wiernych. Przybliżał pojęcia kabalistyczne niewykształconym Żydom. Najważniejszą postacią ruchu stał się cadyk (sprawiedliwy), który był w stanie zbliżyć się do Boga. Stanie się cadykiem było zaś możliwe dla każdego chasyda (wiernego Przymierzu). Cadyk miał obowiązek prowadzić gminę tak by zrealizować jego misję.

Najważniejszym w rozwoju ruchu chasydzkiego uczniem Baal Szem Towa był rabbi Dow Ber (ok. 1700 - 1772), zwany Maggidem z Międzyrzecza lub Wielkim Maggidem. Nie tylko przyswoił on sobie nauki Baal Szema ale też je twórczo rozwijał. Będąc charyzmatycznym kaznodzieją (maggidi to głoszący kazania) znalazł wielu uczniów. Wg tradycji było ich trzystu. W nauce nie dawał pierwszeństwa żadnej doktrynie które pojawiały się w dysputach prowadzonymi przez niego z uczniami. W ten sposób wywołał niejednorodność ruchu w zakresie myśli ale miała być ona niejednorodnością pozorną. Na tej samej zasadzie mówiono, że Tora ma siedemdziesiąt oblicz ale zawsze jest Torą. Uczniowie Maggida założyli wiele dworów w których przebywali z kolejnymi uczniami jako cadykowie.

Martin Buber dostrzega w tym okresie pojawienie się zwyrodnień wewnątrz ruchu. Pełna uniesienia miłość zwolenników do cadyka zamieniała się w prostackie uwielbienie dla cudotwórcy, który kontaktując się z Niebem potrafi wszystko naprawić, kto wyręcza chasydów w ich duchowej trosce o ich miejsce na tamtym świecie. Wrogość zwolenników różnych cadyków. Uległość wobec władz w zamian za swobodę w kultywowaniu religii. Te zwyrodnienia pierwotnej nauki nie objęły całego ruchu, jednak ich obecność była dostrzegana.

Najbardziej znanymi uczniami Wielkiego Maggida byli Elimelech z Leżajska, Izrael z Kozienic, Menachem Mendel z Witebska i Jakub Icchak z Lublina (zwany Widzącym z Lublina).

Menachem Mendel wraz ze swoimi uczniami udał się do Palestyny i tam już pozostał rozwijając chasydyzm na miejscu. Jakub Icchak z Lublina kontynuował nauki po śmierci Maggida u Elimelecha z Leżajska. Nie wszyscy bowiem uczniowie cadyków sami stawali się cadykami. Wielu z nich do końca pozostawała uczniami, często kontynuując naukę u swoich wcześniejszych kolegów.

Nauki poszczególnych cadyków przekazywane były w tradycji jako przypowieści. Ich spisania podjął się jako pierwszy chyba Martin Buber w okresie międzywojennym. Stworzył on też poetycką wizję świata chasydów. Z jego pióra pochodzą też opisy wzajemnych stosunków panujących na dworach chasydzkich. Kilka cytatów ujętych w punkty ze wstępu do "Opowieści chasydów" Martina Bubera:

1. Cadyk winien swoim chasydom ułatwić bezpośrednie obcowanie z Bogiem, ale nie może ich w tym zastąpić (...). Cadyk wspiera chasyda w chwili zwątpienia, ale nie podpowiada mu prawdy, tylko dopomaga w jej zdobyciu lub odzyskaniu oraz wyzwala moc prawdziwej modlitwy, wskazuje jej słowom właściwy kierunek i ośmielając, krzepiąc, uskrzydlając je, łączy z nimi słowa modlitwy własnej, w godzianch niebezpieczeństwa cadyk modli się za chasyda i wstawia się za nim. Nigdy jednak nie dozwala aby jego dusza w takiej mierze zastąpiła duszę chasyda, że ta wyrzekłaby się samodzielnego skupienia i żarliwego napięcia, właśnie owego dochodzenia duszy do Boga, bez czego jej istnienie tu, na ziemi, pozostałoby niespełnione.(...) cadyk nie przekracza granicy pośrednictwa.
2. Cadyk musi tak zbliżyć się do ludu, aby lud mógł uznać go za swojego, musi tak ukształtować swoje nauczanie, aby lud je sobie przyswoił, musi "współczuć z ludem".
3. Główna zasada chasydyzmu głosi, że cadyk i lud są z sobą wzajemnie związani. Ów związek zawsze porównuje się do więzi która w życiu osoby ludzkiej łączy materię i formę, do więzi między ciałem i duszą.
4. Nauczyciel rozpłomienia dusze uczniów, a oni tworzą wokół niego krąg i oświecają go tym blaskiem. Uczeń zadaje pytanie, a sposób, w jaki to czyni, choć wcale o tym nie wie, sprawia, że w umyśle nauczyciela rodzi się odpowiedź, która bez tego pytania w ogóle by nie powstała.
5. Prawdziwy chasyd świadczy całym swoim postępowaniem, że mimo niewypowiedzianego cierpienia, które jest udziałem człowieka, głównym impulsem istnienia jest Boska radość i że można ją osiągnąć zawsze i wszędzie, jeżeli się o to ze wszystkich sił starać.

Ruch chasydzki najbardziej znany jest z charakterystycznych zachowań i strojów chasydów. Chasydzi w czarnych chałatach, z długimi pejsami i w futrzanych czapach wprowadzają się w ekstazę za pomocą tańców i śpiewu. W ekstazie tracą kontrolę nad ciałem. Przez wielu obserwatorów zachowania te uznawane są za prostackie, śmieszne, nieprzyzwoite ale nie one tworzą chasydyzm, są jego ubocznym produktem widzianym jedynie przez nie chasydów.

Istnieniem wspólnot chasydzkich poczuł się zagrożony tradycyjny judaizm rabiniczny. Chasydzi bywali wyklinani przez rabinów, przepędzani. Tam zaś gdzie zyskiwali wielu zwolenników często rabini pełnili funkcje służebne wobec cadyków. Głównym zarzutem stawianym wspólnotom było odrzucenie przez nie studiowania Tory jako podstawy w nauczaniu religii. W tradycji żydowskiej właśnie te studia były istotą religii i jej wyznawców. Cóż z tego skoro nie docierały do większości mas żydowskich? Chasydyzm "zagospodarował" niewykształcone masy.

Początkowy konflikt tych dwóch nurtów stracił na znaczeniu gdy pojawiło się niebezpieczeństwo niesione przez haskalę. Oświecony judaizm, zreformowany, niszczył dotychczasowe stosunki panujące wewnątrz społeczności żydowskiej. Doszło więc do zjednoczenia sił. Różnice dotyczące roli rabina, którego autorytet pochodził z tradycyjnego wykształcenia religijnego, czy roli Tory znikły gdy oświecony judaizm odstawiał na boczny tor całą tradycję opartą na Torze i korzystającej z niej mistyki tak ważnej dla chasydów. Tak powstał działający do dziś ruch o nazwie chabad - łączący chasydyzm z tradycją rabinistyczną. Konflikt ze zreformowanym judaizmem trwa zaś nadal.