Generał Piotr Bontemps

Autor: 

adiutant

Przywrócenie społeczeństwu pamięci o Generale Piotrze Bontemps, wraz z uporządkowaniem i należytym upamiętnieniem miejsca Jego wiecznego spoczynku"

W moim rodzinnym Płocku, w dzielnicy, w której mieszkam znajduje się mogiła z 1840 roku, pochowany został w niej żołnierz Wielkiej Armii. Nazywał się Pierre Charles Francois Bontemps, był francuzem, pułkownikiem artylerii armii francuskiej, a następnie polskiej armii Xięstwa Warszawskiego, do której przeszedł w randze generała, po osobistej prośbie Ks. Józefa Poniatowskiego do Cesarza Napoleona Bonaparte.

Był żołnierzem inżynierem, odpowiedzialnym za zaopatrzenie w nowoczesny sprzęt wojskowy między innymi proch, broń białą, artylerię i tabory. Uczestniczył w wielu ważnych i bardzo ważnych kampaniach wojennych tamtego okresu, między innymi: Jena, Pułtusk, Preussisch-Eylau, Königsberg, Smoleńsk, Możajsk i Berezyna, gdzie ocalił przed zagładą całą polską artylerię.

Po klęsce Francji pozostał w Polsce i wstąpił na służbę armii Królestwa Polskiego. W 1820 roku współorganizował Szkołę Aplikacyjną Artylerii i Inżynierów, poprzedniczkę dzisiejszej Wojskowej Akademii Technicznej. Jednym z jego adiutantów, był w tym okresie, młody kapitan Józef Bem.

Podczas Powstania Listopadowego generał Piotr Bontemps powołany został do Rady Wojennej, organizował polski przemysł wojenny w Warszawie, Białogonie, Suchedniowie, Końskich, Ostrowcu, Denkowie, Odrowążu i Ćmielowie. Zajmował się przygotowaniami do obrony Warszawy i brał w niej udział. Po upadku powstania ponowił przysięgę carowi. Pełniąc służbę w garnizonie Warszawskim, jako Dyrektor Materiałów Artyleryjskich i Arsenału odpowiedzialny był za formację rakietników, którzy to walczyli pod Olszynką Grochowską.

Od 1832 roku pełnił służbę w Rosji, w przemyśle zbrojeniowym. Zginął przy próbie z pociskami rakietowymi w Sankt-Petersburgu w 1840 roku. Ciało rodzina sprowadziła do swego majątku Gulczewo k.Płocka i pochowała w rodzinnej krypcie w kościele w Imielnicy.

Kościół, w którym pochowany został generał Bontemps już nie istnieje, został rozebrany w 1935 roku, krypta jednak została, chociaż zasypana. Na miejscu tym urządzono skwer, który obecnie jest tak zaniedbany i zarośnięty drzewami i krzakami, że trudno się do niego przedrzeć. I tylko mała figurka Chrystusa Pana przypomina, że nie jest to miejsce zwyczajne.

W dzisiejszym czasie pozostawienie mogiły zapomnieniu, może oznaczać tylko przeciwstawienie się słowom naszego wielkiego Świętej Pamięci już niestety, rodaka Papieża Jana Pawła II o: "...odnawianiu oblicza Ziemi, tej Ziemi...". W moim zamierzeniu jest uporządkowanie tego opuszczonego i zaniedbanego miejsca, i nadanie mu właściwej powagi.

Generał Piotr Bontemps służył trzem narodom, i z racji swej pozycji społecznej, jaką zajmował za życia nie zasługuje na to, aby odejść w zapomnienie leżąc tuż pod naszymi nogami, a jako żołnierz niegdyś dzielił narody, to jednak zgodnie ze standardami swej epoki służył honorowo i dziś jego pamięć może łączyć. W roku 2010, w sierpniu upłynie równo 170 lat od tragicznej śmierci Generała Bontemps, jest to więc zatem kolejny powód, aby przywrócić pamięć o nim poprzez uczestnictwo w przedsięwzięciu o roboczej nazwie jak w tytule.