Parafia ewangelicka w Sierpcu

Sierpc na przestrzeni wieków był miastem czterech kultur. Stanowili je: katolicy, Żydzi, prawosławni oraz ewangelicy. O dwóch ostatnich zachowało się niewiele historycznych źródeł. Wiele z faktów ich życia należy się tylko domyślać. Postanowiłem odtworzyć dzieje ewangelików na terenie ziemi sierpeckiej od ich przybycia na przełomie XVII i XVIII wieku, do exodusu w latach 40-tych ubiegłego stulecia.

Trudno jest dziś precyzyjnie ustalić datę przybycia niemieckich kolonistów na tereny Sierpca i okolic. Fakt ten zapewne należy wiązać z osiedlaniem wzdłuż Wisły olędrów sprowadzanych z terenów dzisiejszej Holandii, oraz z terenów Rzeszy Niemieckiej. Była to specyficzna grupa ludności. Polityka królów polskich XVIII wieku kierowana była głównie na rozwój gospodarczy. Na tereny Rzeczpospolitej w dwóch fazach sprowadzono osadników z terenów Niderlandów i Niemiec w celu zagospodarowywania przez nich nieużytków rolnych, karczowania lasów oraz osuszania podmokłych terenów. Miejscowością typowo osadniczą są Gozdy w gminie Mochowo. Układ gospodarstw wskazuje na typ wsi rozproszonej, typowej dla osadnictwa niemieckiego, a co warto wspomnieć w Gozdach, aż do połowy XX wieku prężnie działała szkoła ewangelicka wraz z domem modlitwy. Wraz z falą napływu osadników olęderskich, przybywali drobni rzemieślnicy, kupcy, handlarze. Osiedlali się w podsierpeckich wsiach. Można tu wymienić kilka: Białasy, Szczechowo,  Cisse, Czartownia, Osówka, czy wspominane już Gozdy.

Miejscowości zamieszkiwane przez osadników zwykle zyskiwały w swych nazwach przedrostki takie jak: „holędry”, czy „kolonia”. Ciekawe informacje podaje nam rosyjska mapa topograficzna z pocz. XIX wieku. Otóż wymienia ona miejscowości takie jak: Holędry Maluszyńskie (dzisiejszy Maluszyn, gm. Szczutowo), Holędry Kapuśniki (Kapuśniki, gm. Szczutowo), Gozdy Holędry (Gozdy, gm. Mochowo), Holędry Strachacz (Pawłowo, gm. Sierpc), Holędry Skiępskie (zapewne Modrzewie, gm. Szczutowo), Czolownia Holędry (Całownia, gm. Szczutowo), Holędry Gęszewo (nieistniejąca dziś i trudna do precyzyjnej lokalizacji miejscowość. Znajdowała się zapewne w miejscu dzisiejszej drogi krajowej nr 10 pomiędzy Mieszczkiem a Karolewem), czy Ulaszki Holędry (również nieistniejąca wieś pomiędzy Sudragami a Pawłowem w gm. Sierpc, być może wcielona do Edwardowa w gm. Mochowo). Wszystkie te nazwy wskazują na rozwiniętą sieć osadnictwa niemieckiego na terenie ziemi sierpeckiej.

Koloniści zamieszkiwali wsie i rozpoczynał się powolny proces asymilacji z miejscową, katolicką ludnością. Osadnicy byli głównie wyznania ewangelicko-augsburskiego, choć zdarzali się również baptyści czy menonici. W większych wsiach budowano szkoły ewangelickie wraz z miejscem przeznaczonym na salę modlitw (tzw. Bethaus). Tuż za miejscowością lokowano cmentarz. Do dziś dnia zachowało się niewiele śladów po kolonistach. Cmentarze w Józefowie i Białasach zachowały się w opłakanym stanie. Jedynie cmentarz w Gozdach kilkanaście lat temu ogrodzono i ustawiono stosowną tablicę, a cmentarz w Osówce przeszedł gruntowną renowację.

W samym Sierpcu zamieszkiwała ludność nie rolnicza, lecz trudniąca się handlem i rzemiosłem. W 1817 r. na ogólną liczbę 3357 mieszkańców było 142 wyznawców kościoła ewangelicko-augsburskiego. Początkowo modlitwy odbywały się w domach, jednak w pierwszej poł. XIX wieku zauważono potrzebę założenia pełnoprawnej gminy wyznaniowej. W 1837 roku założono parafię, na czele której stanął pastor Gottlieb Rosenthal. Przez kilka lat funkcjonował mały cmentarz usytuowany przy obecnej ulicy Benedyktyńskiej na nieistniejącym dziś wzniesieniu. Zamknięto go jednak w latach 40-tych ze względu na wydzielenie kwatery ewangelickiej na cmentarzu parafialnym (dziś środkowa brama). W 1847 roku kupiono plac przy ówczesnej ulicy Bielskiej (dziś Płocka) i zbudowano  szkołę ewangelicką wraz z budynkami gospodarczymi i mieszkaniem dla pastora. Był to mały drewniany budynek, który służył nie tylko celom edukacyjnym, lecz również był miejscem parafialnych spotkań i modlitw. Stopniowo wspólnota się powiększała i w 1858 r. w samym mieście mieszkało już 335 ewangelików na ogólną liczbę 5015 mieszkańców. Po odejściu pastora Rosenthala przez wiele lat zarządzało wspólnotą dziesięciu różnych administratorów, czyli pastorów z sąsiednich parafii. Przez cały czas ewangelicy nie mieli swojego kościoła, posiadali tylko szkołę, w której nadal odbywały się nabożeństwa. W 1885 podjęto starania o dobudowę do budynku szkoły kaplicy z prawdziwego zdarzenia. Miała to być dobudowana sala modlitw.           Zachował się dokument, który przedstawia plany rozbudowy szkoły. Efekt prac był następujący - do budynku dostawiono kwadratową salę modlitw przedzieloną ośmioma drewnianymi słupami na 3 części. Do wnętrza prowadziły zdobione drewniane drzwi, kaplicę rozświetlało 10 okien. W środku znajdowały się trzy rzędy ławek oraz kazalnica. W 1894 przy szkole pobudowano drewnianą dzwonnicę. Dzwon odlała firma Zwolińskich z Warszawy.

W 1905 r. powzięto decyzję o budowie własnego kościoła. Autorem projektu był architekt gubernialny Bolesław Zienkiewicz, który nadał budowli cechy stylu neogotyckiego. Kamień węgielny położono 16 maja 1911 roku. Kościół ulokowano w pobliżu starej szkoły, kilkanaście metrów na północ. Budowa trwała przez dwa lata i 15 maja 1913 roku odbyło się uroczyste poświęcenie nowej świątyni.  Budowa kosztowała 34 tysiące rubli. Głównym budowniczym był Emil Design z Dobrzynia nad Drwęcą. Organistą w nowym kościele został miejscowy nauczyciel Theodor Bachmann. W 1912 roku odlano dzwon. Sprowadzono go z miejscowości oddalonej od naszego miasta o przeszło 900 km. W Bochum, leżącym w pobliżu granicy z Holandią, do dziś dnia istnieje fabryka "Bochumer Verein", w której produkuje się wyroby stalowe, ale i także spiżowe dzwony. Jest to najsłynniejsza ludwisarnia w zachodnich Niemczech. W wielu ewangelickich zborach w Polsce można usłyszeć dźwięk dzwonów produkowanych w słynnej fabryce, z której wyszedł także sierpecki dzwon. Ciekawe są inskrypcje na tym zabytku. Po jednej stronie znajdziemy informacje:

"Evangelishche-Augsburgische Kirche zu Sierpc
Grundsteinlegung Mai 1911
Einweihung Mai 1913"

Znaczy to tyle co:

"Ewangelicko-augsburski Kościół w Sierpcu
Położenie kamienia węgielnego Maj 1911
Poświęcenie Maj 1913"

Po drugiej stronie, na części dzwonu zwanej krawędzią górną, znajdujemy mocno już zatartą inskrypcję: "Geig. V. Bochumer Verein I. Bochum 1912" Dziwne skróty, są dziś trudne do zrozumienia. Na pewno mowa jest tu o ludwisarni "Bochumer Verein" i dacie odlania dzwonu - 1912. Na środku płaszcza znajduje się tekst: "O LAND, LAND, LAND HÖRE DES HERRN WORT", co oznacza: "Ziemio, ziemio, ziemio - słuchaj słowa Pańskiego".  Zdanie te pochodzi z Księgi proroka Jeremiasza ze Starego Testamentu. Jak wiadomo, ewangelicy, bardzo dużą wagę przywiązywali do studiowania Pisma Świętego. Taki cytat na dzwonie, którego miarowe dźwięki zapraszały ich na nabożeństwo, dawał im natchnienie do modlitwy.

Sam kościół jak już było wspomniane był budowlą neogotycką. Zbudowano go z cegły na planie prostokąta z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Wnętrze rozświetlało 12 wysokich, ostrołukowych okien.  Do środka prowadziło troje drzwi - główne dwuskrzydłowe, z ozdobną wimpergą, oraz dwoje bocznych również dwuskrzydłowych prowadzących do klatek schodowych na boczne empory oraz wieżę. Bryłę kościoła wspierało 10 skarp, zaś wieże - dwie. Sklepienie w kościele było kolebkowe, nad prezbiterium - pozorna trójboczna koncha. Wnętrze przedzielał rząd słupów, które były zarazem wsparciem dla znajdujących się po bokach empor, te zaś przedzielały część okien na pół. Z zewnątrz w miejscu przecięcia wykonane były ceglane ozdobniki. Na empory wchodziło się dwiema klatkami schodowymi pobudowanymi po obu stronach kościoła. Pomiędzy emporami, nad wejściem znajdowało się specjalne pomieszczenie, z którego schody prowadziły na wieżę. Wieża była czteropoziomowa. W najniższej partii umieszczono kruchtę główną prowadzącą do kościoła. Kruchta sklepiona była ostrołukowo. Drugi poziom wieży rozpoczynał się wejściem na nią z empor. Kończył się on widocznym z zewnątrz gzymsem kordonowym. Kolejny poziom charakteryzował się dużą okrągłą rozetą. Po bokach znajdowały się małe podwójne okienka z żaluzjami. Stąd schody prowadziły na najwyższy poziom wieży. Ten charakteryzował się odmiennym kształtem - był bowiem zbudowany na planie ośmioboku. Na każdej z bocznych ścian znajdowały się smukłe, ostrołukowe okna. Na tej kondygnacji zamontowany był dzwon z 1912 roku. Wyżej znajdował się jedynie nieużywany strych pod hełmem wieży. Dach na kościele był dwuspadowy kryty dachówką. Nad nawą w dachu umieszczone były trójkątne lukarny - po 5 z każdej strony. Nad prezbiterium dach był trójspadowy - analogicznie do kształtu ścian. Z tyłu, za prezbiterium od strony zachodniej dobudowana była kwadratowa zakrystia.
         Kościół w ołtarzu głównym posiadał sporej wielkości krucyfiks. Ławki dla wiernych ustawione były w dwóch rzędach. Budowla otoczona była drewnianym płotem. Na przykościelnym terenie do lat 30-tych znajdowała się stara, drewniana dzwonnica z poprzedniej budowli. W wyposażeniu kościoła wyróżniały się dwa krucyfiksy - pierwszy barokowy z XVIII wieku, drugi wykonany w stylu ludowym z przełomu XIX i XX wieku.

W 1921 r. liczna ewangelików w mieście zmalała - w Sierpcu mieszkało tylko 58 osób tego wyznania, co stanowiło mniej niż 1% ludności. W 1925 r. proboszczem został Aleksander Paschke, zwolennik polonizacji ewangelików. Wówczas na terenie sierpeckiej wspólnoty istniało dziewięć szkół ewangelickich, w czterech nich uczono w języku polskim, a w pięciu po niemiecku. Po śmierci pastora Paschke w 1938 r. parafię objął A. Wittmajer. W 1939 r. w całym powiecie było 2418 ewangelików, na tle sąsiednich powiatów – lipnowskiego i rypińskiego – to raczej niewiele.
         Po wkroczeniu wojsk niemieckich w 1939 r. postanowiono z miejscowych ewangelików utworzyć oddział pomocnicze, tzw. Selbstschutz. Ich członkowie często działali samowolnie dopuszczając się rabunków na ludności polskiej. Z końcem listopada organizacja została rozwiązana, a jej działacze w większości podjęli pracę w policji.

          Nie wszyscy Niemcy chcieli podpisać Volkslistę, niektórzy, uważając się za Polaków - odmawiali. Trzeba zauważyć, iż część Niemców, mieszkających w Sierpcu i okolicach, pomagała Polakom - ostrzegano ich przed aresztowaniami, ukrywano lub zatrudniano u siebie, aby nie zostali wywiezieni na roboty do Rzeszy. Niestety, zdarzały się również wypadki denuncjacji.

W styczniu 1945 r. nastąpił exodus ludności niemieckiej. Wkraczające na teren ziemi sierpeckiej oddziały Armii Czerwonej przepędziły niemiecką ludność. Duża część z nich narażona była na wojskowe samosądy. Stało się tak w pod koniec stycznia 1945 roku. Grupa ewangelików została wówczas rozstrzelana w murach kościoła. Ci którzy postanowili uciec, często ginęli podczas wędrówki. Ludność, która zamieszkiwała te tereny od prawie 200 lat w ciągu jednego miesiąca została raz na zawsze wymazana z pamięci.

W ciągu kilku styczniowych dni raz na zawsze zniknęli mieszkańcy Gozdów, Białasów czy Osówki. Do dziś trudno jest ustalić co stało się z większością z nich. Represje jakie ich spotkały ze strony komunistycznej władzy oraz od samych Polaków, którzy w ramach odwetu mścili się na ludności ewangelickiej, są trudne do precyzyjnego omówienia.

Parafię rozwiązano w 1945 roku. Na mocy umowy kupna-sprzedaży z 1968 roku, kościół poewangelicki przeszedł pod katolicką administrację kościelną. Przejęte przez państwo poniemieckie majątki przekazano nowym właścicielom. Zlikwidowano cmentarz ewangelicki w Sierpcu integrując go z cmentarzem katolickim. Cmentarze wiejskie, których liczba przekraczała 14, zostały w większości przypadków zrównane z ziemią.