Reduta Ordona. Pomnik na Ochocie

Autor: 

Nieostatni

Inskrypcja na kamieniu:
Tu 6-go września roku 1831, w walce z przemocą moskiewską została wysadzona w powietrze Reduta Ordona Obrońcom Ojczyzny - Cześć.

Dziwne są meandry historii, a ten przypadek jest dosłownym jej chichotem. Słynną redutę nr 54 rozsławił i na trwale wprowadził do pamięci pokoleń Adam Mickiewicz. Niewielu jest rodaków, którzy nie znali by tego fragmentu wiersza poświęconego bohaterskiej obrony Warszawy przed moskalami:
Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo
I spójrzałem na pole; dwieście armat grzmiało.
Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi,
Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi;...
... Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona,
Jak głaz bodzący morze, reduta Ordona.
Sześć tylko miała armat; wciąż dymią i świecą;

Miejsce to było szalenie ważne dla carskiego zaborcy, gdyż tu przełamano opór obrońców, reduta była osłaniającą, flankująca główny szaniec wolski nr 56, dowodzony przez gen. Józefa Sowińskiego. Rosjanie drogo zapłacili za wzięcie tej reduty. Ogólne straty rosyjskie to ok. 600 żołnierzy. Zginęło dwóch pułkowników rosyjskich (jednym z nich był pradziadem marszałka Michaiła Tuchaczewskiego, który w 1920 roku dostał sromotne lanie w Bitwie Warszawskiej), dowodzący generał Jafimow, a generał Gejsmar został ranny. Poległo w wyniku wybuchu ponad 200-tu polskich żołnierzy. Zwycięstwo Rosjan na osobiste polecenie cara Mikołaja I po 1841r. uczczono monumentem o randze I kategorii, upamiętniającym najważniejsze bitwy stoczone przez rosyjską armię. Postawiono 11-metrowej wysokości żeliwny obelisk, podobny do monumentu w Borodino. Pomnik stanął w miejscu sąsiedniej nie obsadzonej reduty nr 55 (około 500m od bohaterki wydarzeń), tuż przy torach kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, jako symbol zdobycia Warszawy. 18 września 1905r. podjęto próbę wysadzenia obiektu utożsamianego z znienawidzonym rosyjskim zaborcą. Wybuch uszkodził, granitowy cokół, który natychmiast odnowiono. Pomnik został usunięty po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. 28 listopada 1937 w przeddzień rocznicy wybuchu powstania listopadowego, w tym samym miejscu, odsłonięto pamiątkowy kamień upamiętniający bohaterską obronę Reduty Ordona. We wrześniu 1939 znajdował się tu punkt oporu 8 kompanii 40 pułku piechoty, który powstrzymał kolumnę niemieckich czołgów i pojazdów piechoty. Mimo wzmianki o "przemocy moskiewskiej" kamień pamiątkowy szczęśliwie przetrwał czasy stalinowskie i PRL. Ostatnie badania historyków dowodzą o pomyłce powielanej przez pokolenia, miejsce gdzie znajduje się pamiątkowy głaz, to nie obsadzona w 1831r. reduta nr 55. Reduta Ordona - masowy grób Polaków i Rosjan pogrzebanych w wyniku wybuchu reduty, znajduje się w pobliżu Ronda Zesłańców Syberyjskich, tuż obok wydanej i oprotestowanej lokalizacji, gdzie Liga Muzułmańska związana z Bractwem Muzułmańskim, z pieniędzy płynących z Arabii Saudyjskiej, przystąpiła do budowy meczetu z 18m minaretem, skąd pięć razy dziennie muzein będzie nawoływał wiernych do modłów. Pomyłek, przekłamań, błędów, zaniedbań, na temat Reduty Ordona pokutuje do dziś cała masa. A i jutro polegli obrońcy i zesłańcy nie zaznają widać spokoju. Na "mikołajowym" pomniku zdobycia Warszawy była ikona Chrystusa Zbawiciela, opatrzona inskrypcją w cyrylicy Z nami Bóg! zrozumcie to poganie i pokajajcie się, gdyż z nami Bóg!. Potem były bagnety z napisem Got mit uns! A my ciągle pamiętamy Naszą Bogurodzicę!